Lato w pełni – a latem łatwiej o opowieści. Zmiana otoczenia, nowe miejsca, nietypowe sytuacje – wszystko to sprzyja niecodziennym historiom. Czasem przychodzą one do nas same. Tak było w moim przypadku w ubiegłym roku, kiedy starałam się wyobrazić sobie wakacyjny poranek nad Morzem Czarnym:
Nasza sypialnia jest rankiem zupełnie zacieniona. Panuje tutaj przyjemny chłód. Podnoszę rolety, które zaciągamy wieczorem, aby ochronić się przed porannym słońcem. Moim oczom ukazuje się spokojna, błękitna tafla morza. Przy brzegu woda jest jaśniejsza, turkusowa. Ale już kilka metrów dalej robi się ciemniejsza, niemalże granatowa. Mimo wszystko, jak daleko by nie spojrzeć, woda jest przezroczysta. Ani w wodzie ani na plaży nikogo jeszcze nie ma. Jest za wcześnie.
Dopiero za kilka godzin, kiedy słońce będzie już wysoko na niebie a my powoli będziemy kończyć śniadanie, plaża będzie się powoli zapełniać. Pojawią się na niej całe rodziny, których kolor skóry będzie wyznacznikiem tego, na którym etapie urlopu się znajdują. Na leżakach będą opalać się kobiety, odziane jedynie w skąpe bikini, słomkowe kapelusze oraz okulary przeciwsłoneczne. Część z nich będzie próbować czytać, część wodzić wzrokiem za swoimi pociechami. Będą je rozpoznawać jedynie po kształcie i kolorze dmuchańca oplatającego ich maleństwa w wąskiej talii: różowy flaming, dryfujący na falach obok kolorowego donuta i szarej opony. Dlatego w pierwszej chwili zupełnie nie zdziwi ich szara płetwa zbliżająca się do kolorowego tłumu dzieci. Przynajmniej na początku.
Czasem jednak historie nie chcą do nas tak po prostu przyjść. Nie pomaga nawet wakacyjna okolica, która mogłaby stać się miejscem akcji niejednego opowiadania, o czym pisałam w artykule O czym by tu napisać, czyli skąd czerpać inspiracje na swoje kreatywne teksty. W takich właśnie sytuacjach warto poszukać dodatkowej inspiracji.
Abyście nie musieli daleko i długo szukać, przygotowałam dla Was początki wakacyjnych historii. Każdy z nich zawiera sugestię punktu wyjścia i kierunek rozwoju, ale to Wy finalnie decydujecie, jak potoczy się historia. No właśnie: Wy lub Wasi podopieczni – uczestnicy wakacyjnych obozów. Wymyślanie historii to doskonały pomysł na wspólne długie wieczory lub deszczowe popołudnia. Nie potrzebujemy do tego podręczników, tablicy ani specjalnych materiałów – wystarczy chwila spokoju, kilka sugestywnych obrazów i pytanie: „A co by było, gdyby…?”
Gotowi? A zatem zaczynamy!
Tajemnicze zniknięcie na plaży
Spacerujesz brzegiem morza. Zbliża się zachód słońca. Plaża jest już raczej opustoszała. W pewnej chwili dostrzegasz poskładane w kostkę ubrania a obok nich parę damskich japonek. W wodzie nikogo jednak nie widzisz. Co mogło się wydarzyć?
Zdecyduj czy będzie to opowiadanie detektywistyczne / romantyczne / fantasy / z elementem grozy. Następnie opowiedz tę historię z perspektywy osoby, która obserwuje spacerującego bohatera z daleka.
Dryfująca łódź i zakrwawiony nóż
Spędzasz urlop nad jeziorem. Jesteś nad wodą, wypożyczasz kajak. Wypływasz na jezioro. Po kilkunastu minutach dostrzegasz łódkę dryfującą samotnie na wodzie. Zbliżasz się. Nie widzisz na niej nikogo. Podpływasz jeszcze bliżej. W środku panuje niesamowity nieład. Pomiędzy rozsypanymi na dnie łodzi rzeczami dostrzegasz coś błyszczącego. To nóż. Ubrudzony krwią…
Napisz co mogło się wydarzyć na łodzi zanim podpłynąłeś. Zdecyduj czy Twoja historia będzie realistyczna (np. wypadek lub dramat rodzinny), czy też nadprzyrodzona (np. legenda jeziora, duchy). Następnie stwórz wpis z dziennika pokładowego jednej z osób, która była wcześniej na łódce.
Nie całkiem zapomniane cmentarzysko
Jedziesz rowerem po okolicznych lasach. Mijasz niewielką wieś. U jej wylotu dostrzegasz wąską ścieżkę. Zamiast kontynuować przejażdżkę asfaltową drogą, którą podążałeś do tej pory, decydujesz się wybrać ten nieuczęszczany szlak. Po kilkudziesięciu metrach dojeżdżasz do bramy cmentarza. Wygląda on na dawny cmentarz wojenny, co potwierdza stojąca obok tablica. Opierasz rower o zardzewiałą bramę i zapuszczasz się w głąb. Mijasz niewielkie, w części rozsypujące się nagrobki. Nieco dalej dostrzegasz większy ogrodzony grób. Na płycie w wazonie stoją świeże kwiaty.
Napisz monolog z perspektywy osoby, która odwiedziła grób i zostawiła kwiaty. Twoim zadaniem jest stworzyć historię zarówno zmarłego jak i osoby odwiedzającej grób. Możesz zaproponować różne relacje między zmarłym a mówiącym: rodzeństwo, przyjaciele z dzieciństwa, dawni kochankowie, współtowarzysze broni. W monologu postaraj się przemycić odniesienia do wspólnej historii. Zacznij swoją historię od słów: „Przepraszam…”
Światła w lesie
Spacerujesz po lesie. W jednej z bocznych alejek odchodzących od tej, którą idziesz, stoi zaparkowany samochód. Samochód ma włączone światła awaryjne oraz stłuczoną szybę od strony pasażera. W pobliżu nie widać nikogo. Na ziemi dostrzegasz damską bransoletkę.
Napisz co się wydarzyło z perspektywy właścicielki bransoletki. Co doprowadziło ją do tego miejsca i dlaczego bransoletka została porzucona?
Mam nadzieję, że powyższe pomysły zainspirują Was i Waszych podopiecznych do stworzenia niejednej historii (z dreszczykiem). A może Ty lub Twoi podopieczni macie własne pomysły na początek takiej historii? Może gdzieś w Waszej pamięci tkwi obraz, który nie daje Wam spokoju – stara huśtawka na wiejskim podwórku, rozmowa podsłuchana w hotelowej restauracji albo fragment piosenki, który nagle wybrzmiał w głowie podczas samotnego spaceru?
Lato to idealny moment na snucie takich historii i dzielenie się nimi. Jaka będzie Wasza?
